Portret użytkownika Admin

OGŁOSZENIE

Doświadczony redaktor i korektor (beletrystyka, książka dla dzieci, literatura popularnonaukowa, podręczniki szkolne, multimedia) szuka pracy - najlepiej w Poznaniu.

Kontakt: korredar(at)wp.pl

Portret użytkownika lenka_m.90

op

kołyszę cię jeszcze
udami na wygasłych
węgielkach

oczy już nie płoną
i tylko mglistym spojrzeniem
patrzę jak opadasz
natchniony

z kącika ust mi spływa
kropla mleka gasząca
wstydliwy żar

nim obliżę wargi
wrócisz do swojego świata
a mi pozostanie
mdła cisza

i tak banalnie
twój zapach

Portret użytkownika Ola Bielaczyc - gertruda

Życzenie

omdlała ze mnie sukienka,
ramiączko znad serca zwiędło.
tak duszno jest zawsze przed deszczem
Twych pocałunków i pieszczot.

lecz choć sklepienie ciała
rwą ci napięte błyski,
poczekaj - niech czystych spojrzeń
nie zachmurzą nam zmysły.

niech burza ta nie zagłuszy
myśli, niech wszystkie twarze
obmyje nam, by w tym deszczu
odbiły się jeszcze wyraźniej.

Portret użytkownika BTP

Zima

W zaspach rozterek
utknęła pewność.
Ignorancja szczelnie
otuliła drogowskazy.
Zamarzła zapomniana
pamięć, a zimowy pejzaż
cieszy głupią nadzieję.

Portret użytkownika Agatka ...

Tęsknota w barwach piwoni.

Zraniona bielą kołdry,
bielą sufitu i bielą tej zimy za oknem,
przeciążona bielą plastikowych pudeł
ułożonych regularnie jedno na drugim,
tonę wśród ciszy, okryta melancholią.

Wtulam się w kolory
kwiecistej granatowej zasłonki,
która kiedyś pozwalała mi zasnąć,
a której nie ma już, bo to nie te okna,
w których przychodziło jej usypiać wraz ze mną.

Rytualnie przywołują mnie do niej moje tęsknoty.

Za bursztynowym wzrokiem matki
pochylonej nade mną w gorączce,
w nutach waniliowego mleka z miodem.
Za dotykiem jej uspokajających rąk
i miłością tak czułych powiek.

Obejmując ramiona własnych myśli
tęsknię, opierając swój smutek
o barwne kwiaty pachnące świeżym
proszkiem jej różowych dłoni.

Z tą świeżością poranka
wędruję swawolnie
po fakturze szlachetnego splotu,
pękami różowych peoni
na ciemnogranatowym tle.

Sadowię się na kolanach matki
i błogo tonę w upragnionej czułości,
na ogromnej łące ciepła,
o rumiankowej woni
jej mlecznozłocistch włosów.

Spokój jej głosu otula.
Sprawia, że wszystko wokół przestaje istnieć.
Nie liczy się nic, tylko Ona i ja, nareszcie razem.
Mam ją teraz wyłącznie dla siebie.

Portret użytkownika Floral

Gdzie się podziały...

Gdzie się podziały
twoje skrzydła
twoje słońce twój heban
twoje piaski z ciepłych wybrzeży pamięci?

-Zapadły w sen
gdy w strugach deszczu
przecinałeś szkliste uliczki przedmieścia

Portret użytkownika ksztaltybezformy

Ewa

Była owa ona,
nie-narodzona.
zapieczętowała życie,
lecz pieczęci zabrako.
Krwią naszą wieczność u-gryzła,
został życia kęs. zaledwie.
Teraz za przysięgnę-nie,
rodzą femi, ksanty czy murw.
i co zrobiłas,
owoc u-gryzłaś.

---------------

Gliny brakło,
mózg doróbcie.

Portret użytkownika Floral

Kształty

Widziałem ją wyspę
Wyspa jest cichością jej
widmo to księżyc wbity
w pole przebogatego grafitu
Słodka trawa jest wilgocią jej
wilgoć oplata źrenice by zespoliły
się z gwiazdami możnowładnych świetlików

Morze wkoło jest cichością jego
pluski nie zagłuszają
odwiecznej tęsknoty za bytem niczyim

Subskrybuje zawartość

Chat module by BoWoB Chat for Drupal